– Przyjęcie tej ustawy w pierwszym czytaniu to duży sukces – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu poseł Zbigniew Jedziński. – Parlament zgłupiał, jeszcze dziesięć lat temu nie byłoby możliwe coś takiego – kontruje redaktor Rimvydas Valatka, sygnatariusz aktu niepodległości Litwy z 1990 roku. – Ten projekt powinien być doskonalony. Poseł Vytautas Bakas zarejestrował odpowiednie poprawki, które w logiczny sposób określają osoby działające w polityce: posłowie, członkowie rządu, merowie, europosłowie. Społeczeństwo powinno wiedzieć o ich przeszłości – oświadczył premier Litwy Saulius Skvernelis. Oblicza się, że w czasach sowieckich z KGB współpracowało na Litwie nawet sto tysięcy osób. Po uzyskaniu przez ten kraj niepodległości służby specjalne nowego państwa, czyli VSD, przeprowadziły specjalną procedurę, na mocy której do współpracy z KGB przyznawały się niejawnie poszczególne osoby publiczne. Ogółem zarejestrowano 1589 takich osób, a więc jest to zaledwie niewielka część osób, które rzeczywiśc...
Pozostało jeszcze 83% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


