Rimantas Miknys: Dzięki obchodom stulecia niepodległości Litwini poczuli, że „państwo to my”

Choć 100. rocznica odzyskania przez Litwę niepodległości, obchodzona 16 lutego tego roku, już minęła, rocznicowe uroczystości nadal trwają. Jak przebiegają obchody i jakie znaczenie mają dla dzisiejszych Litwinów? – Nacisk został położony na inicjatywy oddolne – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckimi dyrektor Instytutu Historii Litwy dr Rimantas Miknys. Zdaniem historyka obecny kształt obchodów realizowanych na poziomie lokalnym to przejaw społeczeństwa obywatelskiego. – Nie państwo ich organizowało, ale oni sami wychodzili z różnymi pomysłami – dodaje litewski historyk.

|

Rimantas Miknys. Zdj. briai.ku.lt. Rimantas Miknys urodził się w 1958 roku. W 1981 roku ukończył studia w Wileńskim Instytucie Pedagogicznym (obecnie Litewski Uniwersytet Edukologiczny), w 1993 uzyskał stopień doktora. Po ukończeniu studiów pracował w Instytucie Filozofii, Socjologii i Prawa Akademii Nauk Litewskiej SRS. Od 1986 roku jest pracownikiem naukowym Instytutu Historii Litwy, był kierownikiem Działu Historii XIX wieku i zastępcą dyrektora ds. naukowych. Od 2008 roku pełni funkcję dyrektora Instytutu. Zajmuje się m.in. historią litewskiego społeczeństwa na przełomie XIX i XX w. Jest autorem licznych publikacji naukowych. Poniżej pierwsza część rozmowy z dr. Rimantasem Miknysem dotycząca tegorocznych obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Litwę. Zapraszamy do lektury drugiej części – dotycząca oceny postaci prezydenta Antanasa Smetony. W tym roku Litwa obchodzi 100-lecie odzyskania niepodległości. Czy na Litwie panuje jeszcze świąteczna atmosfera, czy jednak obchody...

Pozostało jeszcze 91% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się