Między publicznym i prywatnym: Nowy etap pamięci Holokaustu na Litwie

-

Latem ubiegłego roku internetowe czasopismo Salon zamieściło artykuł zatytułowany Mój dziadek nie był bohaterem wojennym walczącym z nazistami, ale brutalnym kolaborantem[1]. To dziecięce wyznanie amerykańskiej pisarki pochodzenia litewskiego Silvii Foti – wtedy jeszcze nieznanej litewskiej publice – wywołało ostrą, choć ograniczoną dyskusję wokół tego, kto ma prawo i komu wolno wydawać sądy na temat historii narodu zarówno na Litwie, jak i w kręgach litewskiej emigracji[2].

Kontrowersje te dotyczą nie tyle samych faktów, a mianowicie nazistowskiej okupacji Litwy w latach 1941–1944 i Holokaustu, co ich interpretacji. Od momentu odzyskania niepodległości w 1991 roku litewscy historycy, pedagodzy i osoby publiczne dosyć szczegółowo udokumentowali i do pewnego stopnia wyjaśnili, na czym polegał Holokaust, a także to, jaką rolę wielu Litwinów odegrało jako kolaboranci nazistowskich władz okupacyjnych[3]. Ten proces był jednak częściowo wymuszony presją zewnętrzną i przeprowadzony w sposób formalistyczny, a jednocześnie natrafił na gwałtowny opór w pewnych segmentach rodzimej elity. Ostre kontrowersje wokół pamięci II wojny światowej nadal się pojawiają, co sugeruje, że litewskie „przepracowanie przeszłości” jeszcze się nie zakończyło i być może wkracza teraz w nową fazę.

Transnarodowa litewska pamięć o II wojnie światowej, ulegająca wpływom różnego rodzaju świadectw Holokaustu charakterystycznych dla Europy Zachodniej i Ameryki Północnej, oscyluje między publicznym i prywatnym. W niniejszym artykule tekst Foti oraz inne publikacje autobiograficzne zostały poddane analizie, której celem było ukazanie rozbieżności pomiędzy publicznym upamiętnieniem zbrojnego oporu jako świeckiej religii a osobistymi poszukiwaniami trudnej przeszłości.

Koniec baśni

Urodzona w Chicago w rodzinie litewskich imigrantów Silvia Foti wychowywała się na opowieściach o bohaterstwie i cierpieniach jej dziadka. Jonas Noreika cieszył się w kręgach emigracyjnych sławą bohatera, który walczył zarówno z nazistami, jak i Sowietami, broniąc niepodległego państwa od wybuchu II wojny światowej aż do momentu, w którym został schwytany, a następnie torturowany i stracony przez sowieckie tajne służby w 1947 roku.

Około stu tysięcy Litwinów, którzy uciekli przed sowiecką ofensywą pod koniec II wojny światowej, udało się zachować wysoki poziom aktywności kulturalnej i politycznej przez cały okres zimnej wojny w Ameryce Północnej i Południowej, Europie Zachodniej i Australii. Po upadku Związku Sowieckiego odegrali oni istotną rolę w kształtowaniu rodzimego litewskiego dyskursu dotyczącego przeszłości, w tym przywróceniu znaczenia i dobrego imienia antysowieckim partyzantom, którzy po wojnie kontynuowali swoją walkę przeciwko Sowietom i którzy byli oczerniani jako zwykli kryminaliści przez sowiecką propagandę przez ponad 50 lat.

Przeczytaj także:  Bohaterowie, złoczyńcy i racja stanu. Partyzanci i pamięć zbiorowa we współczesnej Litwie

W 1997 roku Foti opublikowała krótką hagiografię jej dziadka w emigracyjnym czasopiśmie „Lituanus”[4], stanowiącą wstęp do bajkowego opowiadania, które ten litewski bohater, znany lepiej pod konspiracyjnym pseudonimem „Generał Wicher” (lit. Generolas Vėtra – przyp. red.), napisał w czasie uwięzienia w niemieckim obozie koncentracyjnym Stutthof w ostatnich latach II wojny światowej. Nieukończone opowiadanie było przekazywane we fragmentach dołączanych do listów, które Noreika pisał do swojej żony.

Zebrana, zredagowana i dokończona przez Foti bajka opowiada o złej czarownicy, która napadła na Królestwo wraz z armią żab, zamieniając wszystkie dzieci Królestwa także w żaby. Król i jego ludzie walczą przeciw niej, ale zostają pokonani. Jak opisała Foti, Noreika próbował w ten sposób wytłumaczyć trudne położenie rodziny swojej sześcioletniej córce poprzez alegorię walki narodu o niepodległość. W zakończeniu dopisanym przez Foti córka pokonanego Króla nie traci nadziei. Przywraca zamienione w żaby dzieci do ich dawnej postaci przez pocałunek. Odrodzone dzieci podejmują walkę i pokonują armię żab, posyłając złą czarownicę z powrotem do jej kraju.

Prawdziwa córka Noreiki – matka Foti – wcielała tę alegorię w życie, zachowując wiarę i poświęcając całe lata na zbieranie materiałów do biografii swojego ojca. Niedługo przed śmiercią, już po odzyskaniu niepodległości przez Litwę, córka Noreiki otrzymała obietnicę od swojej własnej córki Silvii, że ta dokończy dzieła i ogłosi światu bohaterską historię swojego dziadka. Ale kiedy Foti zaczęła zgłębiać zebrane materiały oraz wymieniać informacje z innymi badaczami i działaczami, projekt, który zaczynał się jak baśń, zaczął zmieniać się w akt oskarżenia. Jak miała się wkrótce przekonać sama autorka, Noreika zanim został aresztowany przez Niemców w 1943 roku pracował jako urzędnik w kontrolowanej przez nazistów lokalnej administracji. Foti natrafiła również na dowody na antysemityzm jej dziadka i na to, jak jej rodzina wzbogaciła się przejmując majątek zamordowanych Żydów.

Artykuł Foti opublikowany w 2018 roku na portalu Salon czyta się jak opowiadanie detektywistyczne, w którym śledczy stopniowo traci złudzenia i porzuca błędne założenia, odsłaniając wstydliwą prawdę o kolaboracji. Wywołało to duże wzburzenie na Litwie, nie tyle z powodu faktów, na które autorka się powołuje, a które w zasadzie są akceptowane jako potwierdzone historycznie, ale raczej ze względu na emocjonalny ton i rodzinną zdradę, jakiej dopuściła się krewna narodowego bohatera.

Niemniej szokujący był fakt, że tego rodzaju krytyka narodowego bohatera wyszła ze środowiska emigracyjnego, które tak długo i niezłomnie kreowało heroiczną narrację na temat ruchu oporu. Jeden z komentatorów zdyskredytował Foti jako „hollywoodzką wersję Pawlika Morozowa zza Atlantyku”[5], co było naciąganym, ale wiele mówiącym nawiązaniem do historii 13-letniego rosyjskiego chłopca, który w 1932 roku doniósł na swoich rodziców stalinowskim władzom, za co został następnie zamordowany przez własną rodzinę. Krótko mówiąc, Foti próbowała dorobić się na tragedii swojego dziadka, który żył w czasach i miejscu, o których ona nie ma pojęcia, a co za tym idzie, umniejszając tragedię ludzi, na których barki spadł ciężar zmieniających się reżimów okupacyjnych.

Wzlot i upadek Generała Wichra

Chociaż retoryka, która pojawiła się w reakcji na tekst Foti była silna, uwaga opinii publicznej skupiła się wkrótce na czym innym, jako że jej artykuł jest tylko jednym z wielu wystąpień na temat Noreiki opublikowanych w ostatnich latach. Jeden z głównych współpracowników Foti, zajmujący się upamiętnianiem Holokaustu, Grant Gochin złożył do sądu cywilnego pozew przeciwko Centrum Badań nad Ludobójstwem i Ruchem Oporu Mieszkańców Litwy, sprzeciwiając się stwierdzeniu zawartemu w stanowisku Centrum, że udział Noreiki w Holokauście „nie może zostać oceniony jednoznacznie”. Wileński sąd będzie rozpatrywał tę sprawę w styczniu 2019 roku. Pełny zestaw wniosków i uzasadnień zebranych w sprawie można znaleźć na stronie internetowej Silvii Foti[6].

Historia wzlotu i upadku Noreiki jako postsowieckiego bohatera zawiera w sobie wiele tendencji właściwych dla polityki wobec przeszłości w regionie w ostatnim czasie. W momencie wybuchu II wojny światowej Noreika był kapitanem w wojsku i prawnikiem. Kiedy Sowieci najechali na kraj w czerwcu 1940 roku, został on, jak większość litewskich oficerów, przeniesiony do rezerwy. Gdy Niemcy rozpoczęli operację „Barbarossa” rok później, Noreika wziął udział w powstaniu czerwcowym – będącym próbą wyparcia Sowietów i powołania rządu tymczasowego jeszcze przed wkroczeniem sił niemieckich – w trakcie którego doszło do pierwszych pogromów przeciwko Żydom, w tym szczególnie haniebnej masakry w garażach „Lietūkis” w Kownie[7].

Władze niemieckie nie były jednak gotowe do tego, by przyznać Litwie choćby tylko polityczną autonomię. Rząd tymczasowy nie tyle został zlikwidowany, co zastąpiony przez Reichskommissariat Ostlad – niemiecką administrację cywilną dla okupowanych terytoriów Litwy, Łotwy, Estonii i Białorusi. Niemniej jednak Litwini dalej wstępowali do policji i lokalnej administracji[8].

Właśnie w tym charakterze, jako członkowie lokalnych władz albo rozmaitych formacji policji i służb bezpieczeństwa, wielu Litwinów stało się współwinnymi albo brało w ten czy inny sposób w ludobójczym przedsięwzięciu nazistów. Większość mordów miała miejsce między czerwcem i grudniem 1941 roku. Ponad 90 proc. wszystkich Żydów na Litwie, których liczebność przed wojną wynosiła ponad 200 tys., zostało zamordowanych zanim armia niemiecka wycofała się z Litwy w 1944 roku.

Przeczytaj także:  Historia z Szawli, którą przemilczano

Jonas Noreika był naczelnikiem gminy w Szawlach od sierpnia do końca września 1941 roku. Na tym stanowisku odpowiedzialny był on za utworzenie getta w miasteczku Żagory (lit. Žagarė) oraz za przeniesienie Żydów do getta, skąd byli oni następnie prowadzeni do pobliskich miejsc kaźni. Noreika miał przystąpić do antyniemieckiego ruchu oporu dopiero w 1942 roku, przed swoim aresztowaniem i uwięzieniem w lutym 1943 roku. Wraz z niemieckim odwrotem w 1944 roku Noreika został przeniesiony do obozu Stutthof. Mimo, że miał on możliwość ucieczki na Zachód wraz z rodziną, zdecydował się na powrót do Wilna. Udało mu się znaleźć pracę na stanowisku radcy prawnego w Akademii Nauk Litewskiej SRS, wkrótce też zaangażował się w działalność antysowieckiego podziemia, gdzie wykazał się wyjątkowymi zdolnościami przywódczymi i odwagą przed swoim aresztowaniem, torturami i śmiercią w lutym 1947 roku.

Pięćdziesiąt lat później, w 1997 roku, Noreika został rehabilitowany przez rząd niepodległej Litwy i pośmiertnie nagrodzony najwyższym wojskowym odznaczeniem, Orderem Krzyża Pogoni I klasy. Jego imię otrzymała jedna ze szkół, a na ścianie Biblioteki Wróblewskich w Wilnie, należącej do Litewskiej Akademii Nauk, została umieszczona tablica pamiątkowa. Jego wyniesienie do narodowego panteonu bohaterów było częścią szerszych działań na rzecz upamiętnienia powstania czerwcowego i rządu tymczasowego, które miały świadczyć o sprzeciwie Litwinów wobec sowieckiej władzy w czerwcu 1941 roku, co miało rekompensować brak zbrojnego oporu w czerwcu 1940 roku, kiedy to litewscy przywódcy poddali się naciskowi ze strony Sowietów.

Kampania ta osiągnęła swój punkt szczytowy wraz z przeniesieniem i ponownym pochówkiem szczątków Juozasa Ambrazevičiusa-Brazaitisa[9], samozwańczego premiera rządu tymczasowego, ze Stanów Zjednoczonych na Litwę w 2012 roku. Wydarzenie to spotkało się z kontrreakcją i doprowadziło do zwiększenia zainteresowania udziałem postaci związanych z rządem tymczasowym, w szczególności Noreiki, w Holokauście.

W 2015 roku grupa intelektualistów na czele z Siergiejem Kanowiczem, z udziałem Vytautasa Toleikisa, Tomasa Venclovy i nieżyjącego już Leonidasa Donskisa, wystąpiła z listem otwartym[10] domagającym się usunięcia tablicy pamiątkowej z budynku Biblioteki Akademii Nauk. Popularny dziennikarz Rimvydas Valatka napisał zjadliwą krytykę[11] Noreiki jako kolaboranta, w której uznał za chybione prowadzone działania, by uczynić z niego bohatera.

Sprawa sądowa, której rozpatrzenie wyznaczono na styczeń 2019 roku, jest w toku. Debata publiczna, skupiona na postaci Noreiki, przerodziła się w międzyczasie w bardziej zniuansowaną dyskusję o tym, jak promować pozytywną spuściznę walki o niepodległość bez prób prześlizgiwania się nad zawiłościami historii i wpadania w pułapkę własnej propagandy[12].

We wrześniu 2018 roku minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius stwierdził, że próbując bronić osobistej reputacji Noreiki, Litwini dolewają oliwy do ognia rosyjskiej propagandy i dyskredytują dziedzictwo antysowieckiego ruchu oporu:

Nie możemy pomagać propagandystom. W sytuacji gdy mamy do czynienia z niepodważalnymi dowodami kolaboracji, musimy odpowiadać w sposób zasadniczy. Noreika to właśnie taki przypadek. To prawda, że był w obozie koncentracyjnym i że walczył o Litwę. Ale prawdą jest też to, że są dokumenty, które widziałem, będące jednoznacznym dowodem jego współpracy z nazistami przy zakładaniu gett dla ludności żydowskiej i przejmowaniu żydowskiego majątku. Miasto Wilno, Akademia Nauk i Biblioteka Wróblewskich nie powinny przerzucać się odpowiedzialnością; powinny podjąć kroki, by usunąć tablicę. Nie może być co do tego żadnych wątpliwości[13].

Tablica na ścianie budynku Akademii Nauk, gdzie Noreika pracował w 1946 roku, pozostaje nadal na swoim miejscu. Mer Wilna i urząd miasta nie śpieszą się, by ją usunąć, a kandydaci w nadchodzących wyborach prezydenckich w niedawnej debacie zbagatelizowali potrzebę podjęcia działań w tej sprawie. Były ambasador UE w Rosji Vygaudas Ušackas powiedział mediom, że

Minister spraw zagranicznych powinien siedzieć cicho. Nie jest ani sędzią, ani historykiem. „Generał Wicher” jest litewskim bohaterem, bojownikiem o wolność i nie jest zadaniem szefa dyplomacji, by go osądzać[14].

Publiczne i osobiste

Jak na ironię, odkrywanie przez Silvię Foti szczegółów kłopotliwej historii własnej rodziny miało miejsce w w chwili, gdy publiczny dyskurs o bohaterskim podziemiu osiągnął swój szczyt, wraz z poświęceniem roku setnego jubileuszu Litwy pamięci Adolfasa Ramanauskasa „Vanagasa”, partyzanckiego dowódcy urodzonego w 1918 roku, oraz przeznaczeniem placu Łukiskiego, dawniej Lenina, na miejsce upamiętnienia antysowieckiego ruchu oporu.

Przeczytaj także:  Wnuczka Ramanauskasa „Vanagasa”: Ciało można zabić, lecz nadziei na wolność, wiary i prawdy – nie

Szczątki Ramanauskasa „Vanagasa” zostały odnalezione na wileńskim cmentarzu, zidentyfikowane za pomocą analizy DNA i ponownie pochowane z najwyższymi honorami państwowymi[15] w październiku 2018 roku. W listopadzie litewski parlament pośmiertnie nadał Ramanauskasowi „Vanagasowi” tytuł głowy państwa litewskiego[16] w okresie między 26 listopada 1954 a 29 listopada 1957 roku. Historycy, którzy doradzali w tej sprawie parlamentowi byli przeciwni takiej decyzji, powołując się na brak dowodów na to, aby Ramanauskas w tamtym czasie uważał siebie za głowę państwa, jak i na to, że w tamtym czasie prawdziwe litewskie państwo nie istniało. W opinii historyka Alvydasa Nikžentaitisa ta decyzja parlamentu jest próbą pisaniu na nowo historii dla potrzeb politycznych[17]. Inni naukowcy, m.in. profesor prawa Vytautas Sinkevičius, uważają[18], że ciągłość de iure litewskiej państwowości, uznana przez prawo międzynarodowe, jest wystarczającą podstawą dla takiej decyzji.

Jednak te akademickie debaty nie wzbudziły zbyt dużej uwagi parlamentarzystów. Ich stanowisko zostało najpełniej wyrażone w uwadze posła Povilasa Urbšysa (krewnego ostatniego przedwojennego ministra spraw zagranicznych Juozasa Urbšysa), który stwierdził, że litewscy historycy mogą sobie debatować tak długo, jak tylko chcą, ale politycy podejmą decyzję polityczną.

W tym samym czasie, w cieniu tych burzliwych debat wokół tożsamości narodowej i ciągłości państwowej, nabiera tempa głębszy trend osobistego odkrywania rodzinnej historii. Prywatne zgłębianie wspólnej przeszłości jest gatunkiem dobrze znanym w Ameryce Północnej i Europie Zachodniej. Takie prace są opisywane przez krytyków jako przejawy „postpamięci” drugiego i trzeciego pokolenia – uzupełniają one te miejsca, które rodzicie i dziadkowie autorów próbowali pominąć czy zapomnieć. Tak jak w literackich świadectwach dzieci osób ocalałych z Holokaustu, koncentrują się one na etyce i estetyce pamięci w następstwie ludobójstwa. Wkładające dużo wysiłku w powiązanie emocji i tożsamości, są zdecydowanie najpopularniejszym rodzajem literatury o Holokauście, ponieważ zadają one frapujące pytania: w jaki sposób szanujemy i wspominamy ból innych? Jaki jest nasz dług względem ofiar? W jaki sposób pamięć o ludobójstwie może zostać przekuta w odpowiedzialne działanie?

Taka literatura, chociaż powszechnie spotykana w Ameryce Północnej, rzadko występuje na Litwie. Do pewnego stopnia kontrowersje wywołane przez bestsellerową książkę Rūty Vanagaitė można wpisać w ramy tego gatunku: zamiast suchej akademickiej rozprawy historycznej, Vanagaitė zdobyła bezprecedensowo dużą liczbę czytelników na Litwie i za granicą za sprawą osobistego i emocjonalnego zaangażowania w głęboko traumatyczny temat – udział Naszych w Holokauście[19].

Przeczytaj także:  W odmętach wschodnioeuropejskiej niepamięci. „Nasi” – recenzja książki

Podczas gdy największa uwaga skupiła się na Vanagaitė i Foti, to w ostatnich latach opublikowane zostały co najmniej dwie inne książki napisane przez kobiety należące do litewskiej emigracji: A Guest at the Shooters’ Banquet: My Grandfather’s SS Past, My Jewish Family, A Search for the Truth Rity Gabis oraz Siberian Exile. Blood, War, and a Granddaughter’s Reckoning Juliji Šukys[20].

Obie autorki są wnuczkami ludzi, którzy służyli w litewskich formacjach policyjnych w czasach niemieckiej okupacji. Obie dorastały w atmosferze przemilczania pewnych spraw z ich rodzinnych historii, obie czuły się zobowiązane do ich zbadania poprzez zgłębianie archiwów i opowiedzenie historii litewskiego udziału w Holokauście w akcie osobistego i zbiorowego samopoznania.

Konfrontacja z Holokaustem w przypadku urodzonej w mieszanej, żydowsko-litewskiej rodzinie Gabis rozpoczęła się od próby pogodzenia skonfliktowanych pamięci rodzinnych. Czytelnik szybko przekonuje się o ogromnej skali przeprowadzonych przez nią badań, które objęły kilka krajów i sięgały od kwerend archiwalnych po wywiady z członkami rodziny oraz długie rozmowy z zawodowymi historykami. Jej styl pisania, bardzo osobisty i refleksyjny, pokazuje głębokie zaangażowanie w temat. Książka została bardzo dobrze przyjęta przez krytykę amerykańską: historyk Timothy Snyder z Uniwersytetu Yale nazwał ją „osadzonym w prawdziwym życiu Bildungsroman, który swoją uczciwością, pracowitością i pomysłowością daje przykład innym autorom, którzy chcieliby skonfrontować się z przeszłością”[21].

Książka nie została przetłumaczona na język litewski i jak dotąd nie była także recenzowana na Litwie. Skąpe komentarze[22] emigracyjnego historyka Augustinasa Izdelisa opublikowane w litewskich mediach pokazują niewielkie uznanie dla wartości jej pracy jako świadectwa, poprzez krytykę historycznych nieścisłości, oparcia na zagranicznym – przeciwnym litewskiemu – punkcie widzenia oraz braku znajomości kontekstu.

Z kolei Julija Šukys swoją pracę nad Siberian Exile rozpoczęła od skupienia się ściśle nad historią życia jej babci, Ony, zesłanej do Gułagu przez Sowietów w czerwcu 1941 roku. To, że zwróciła ona uwagę na sprawę Holokaustu stało się niemal przypadkiem, po tym, gdy przeprowadziła kwerendę w Archiwum Specjalnym w Wilnie poszukując jakichkolwiek materiałów dotyczących jej dziadka Anthony’ego. Dopiero po otrzymaniu ponad stu stron akt policyjnych dotyczących współpracy jej dziadka z niemieckimi władzami okupacyjnymi w Wilnie Šukys zdała sobie sprawę, że pamięć jej rodziny była do tej pory „organizowana przez milczenie”.

Zawsze, na przykład, wielkie milczenie było na temat lat od 1941, kiedy Ona została deportowana na Syberię, do 1944 roku, kiedy jej mąż Anthony i troje ich dzieci uciekło na Zachód. Te daty wyznaczała niemiecka okupacja Litwy. Każdy kto opowiadał nam, gdy byliśmy dziećmi, historię naszej rodziny nieuchronnie przeskakiwał od aresztowania i zesłania Ony wprost do dramatycznej ucieczki jej dzieci w 1944 roku. Byłam już niemal dorosła, gdy zdałam sobie sprawę, że to drugie wydarzenie nie nastąpiło bezpośrednio po pierwszym. W rzeczy samej, to milczenie wokół niemieckiej okupacji było tak totalne, nie tylko w naszej rodzinie, że dopiero w wieku 15 lat zrozumiałam, że Holokaust mógł mieć cokolwiek wspólnego z Litwą[23].

Tak jak Gabis, Šukys przystąpiła do opisywania osobistego zgłębiania zapomnianej przeszłości własnej rodziny, jej babci Ony i dziadka Anthony’ego. Šukys sięgnęła również poza swoją rodzinę, konsultując się z historykami i badając archiwa, a także przeprowadzając wywiady z osobami z innych wspólnot pamięci, począwszy od wileńskich Żydów a skończywszy na polskich Sybirakach. Jak powiedziała ona autorce tego artykułu w bezpośredniej rozmowie, na początku była pełna obaw co do reakcji szerokiej społeczności emigranckiej, ale koniec końców otrzymała duże wsparcie ze strony rodziny i wspólnoty dla swojego projektu.

Przeczytaj także:  Sowieckie deportacje w czerwcu 1941 roku

Jej książka została dobrze przyjęta w Ameryce Północnej, zdobywając nagrodę dla najlepszej książki przyznawaną przez Amerykańskie Stowarzyszenie Studiów Bałtyckich oraz nagrodę Vine Award for Canadian Jewish Literature (w kategorii „literatura faktu” – przyp. red.). Podobnie jednak jak Guest at the Shooter’s Banquet, Siberian Exile również nie została jeszcze przetłumaczona, ani nie była dyskutowana na Litwie. Dopóki tak się nie stanie, można jedynie spekulować, w jaki sposób szeroka litewska publika zareaguje na to, z jaką intensywnością Šukys zgłębia przeszłość i stawia czoła istniejącym narracjom. W pewnym momencie, oglądając fotografię swojego dziadka jako młodego człowieka w 1923 roku, zastanawia się ona „nad okropnym, niemal niewypowiadalnym pytaniem”, jak jego życie mogłoby zmienić się na lepsze, gdyby tylko został on deportowany przez Sowietów w czerwcu 1941 roku:

Gdyby został zabrany razem z Oną, nie zaistniałoby żadne z oskarżeń, które znalazły się w aktach KGB. Byłby bardzo daleko w chwili nadejścia Niemców i w czasie, gdy Żydzi byli zabijani. Nigdy nie stanąłby przed wyborem, czy stać się trybikiem w maszynie. W tej alternatywnej i, przyznaję, samolubnej wersji historii, w której mogę zmienić tylko jedno życie, Anthony mógłby być jasną, czystą ofiarą. Może nawet bohaterem. Może tragedią nie była zsyłka Ony, ale ucieczka jej męża?[24].

Wnioski

Jak pokazują powyższe przykłady, najwyraźniej nadszedł już czas dla bardziej osobistych badań nad przeszłością w litewskiej pamięci publicznej. W entuzjastycznej recenzji książki Gabis Snyder pisze: „Przechodzenie z dzieciństwa w dorosłość oznacza akceptację miejsca w rodzinnych opowieściach. Konfrontowanie pielęgnowanych mitów z faktami historycznymi jest jak ponowne dorastanie, które rzadko kiedy udaje się osiągnąć”.

O ile źródłem zasadniczych wyzwań dla ustalonych narracji nadal mogą być młodsze pokolenia środowisk emigracyjnych, to nie oznacza to, że są one nieobecne na samej Litwie. Równolegle do ostatnich prób upolitycznienia historii, Nasi Vanagaitė, tak jak powieść Ciemność i spółka (lit. Tamsa ir partneriai – przyp. red.) Sigitasa Parulskisa z 2013 roku sygnalizują narodziny osobistego i polemicznego podejścia do niewygodnej przeszłości. W zglobalizowanym świecie, gdzie wspomnienia Litwinów i Żydów, emigrantów i miejscowych, pierwszego, drugiego i trzeciego pokolenia coraz częściej się przecinają, zapominanie nie jest opcją, a przemilczanie przeszłości nie potrwa długo.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie czasopisma internetowego „Cultures of History Forum” wydawanego przez Imre Kertész Kolleg na Uniwersytecie Friedricha Schillera w Jenie. Przedruk w Przeglądzie Bałtyckim dzięki uprzejmości autorki. Tłumaczenie z języka angielskiego Dominik Wilczewski.

[1] Silvia Foti, My grandfather wasn’t a Nazi-fighting war hero – he was a brutal collaborator, Salon, 15 lipca 2018, dostęp 16 grudnia 2018.

[2] zob. Violeta Davoliūtė, Šeimos ir tautos atmintis: kur brėšime grėsmės ribas?, DELFI.lt, 10 sierpnia 2018, dostęp 16 grudnia 2018; por. Andrew Higgins, Nazi Collaborator or National Hero? A Test for Lithuania, The New York Times, 10 września 2018, dostęp 16 grudnia 2018.

[3] zob. szczególnie raporty opublikowane przez Międzynarodową Komisję ds. Oceny Zbrodni Okupacji Nazistowskiej i Sowieckiej na Litwie: Liudas Truska, Vygandas Vareikis, The Preconditions for the Holocaust: Anti-Semitism in Lithuania, Second Half of the 19th Century-June 1941, vol. 1, „The Crimes of the Totalitarian Regimes in Lithuania: The Nazi Occupation”, Vilnius: Margi Raštai, 2004; Christoph Dieckmann, Vytautas Toleikis, Rimantas Zizas, Murders of Prisoners of War and of Civilian Population in Lithuania 1941-1944, vol. 2, „The Crimes of the Totalitarian Regimes in Lithuania: The Nazi Occupation”, Vilnius: Margi Raštai, 2005; Christoph Dieckmann, Saulius Sužiedelis, The Persecution and Mass Murder of Lithuanian Jews during Summer and Fall of 1941: Sources and Analysis, vol. 3, „The Crimes of the Totalitarian Regimes in Lithuania: The Nazi Occupation”, Vilnius: Margi Raštai, 2006.

[4] Jonas Noreika, The Dove and the Webbed Witch of the Wind, wstęp: Silvia Foti, „Lituanus” 43, nr 4/1997.

[5] Dovilas Petkus, Valstybingumo šimtmečio proga – kaltinimai šaudžius žydus, DELFI.lt, 23 lipca 2018, dostęp 16 grudnia 2018.

[6] Strona internetowa Silvii Foti.

[7] Więcej na temat powstania czerwcowego oraz pogromu w Kownie, patrz: Alfred Erich Senn, Lithuania 1940. Revolution from Above. Amsterdam: Rodopi, 2007.

[8] Wyważona ocena powstania czerwcowego, patrz: Saulius Sužiedėlis, The Burden of 1941, „Lituanus” 47, nr 4/2001.

[9] Juozas Ambrazevičius-Brazaitis’ reburial reignites historic debate on Lithuania’s 1941 provisional government, 15min.lt, 16 maja 2012.

[10] Whom Does Lithuania Honor, General Vėtra the Partisan Leader, or a Murderer of Jews? lzb.lt, 27 lipca 2015.

[11] Rimvydas Valatka, Ką pagerbė Lietuva – partizanų vadą Generolą Vėtrą ar žydų žudiką? DELFI.lt, 26 lipca 2015.

[12] Edmundas Jakilaitis, Žydų bendruomenė ir intelektualai lieka neišgirsti: Vilniaus meras nesiryžta priimti sprendimo, DELFI.lt, 19 września 2018 (tłum. ang.: Vilnius Mayor Not Ready to Remove Noreika Plaque, Jewish Community and Intellectuals Ignored, lzb.lt, 20 września 2018); Norbertas Černiauskas, Laiškas redaktoriui: Vanaginės ir partizanų atmintis, nzidinys.lt, 6 grudnia 2018.

[13] Linkevičius ragina nedelsti nukelti Jono Noreikos – Generolo Vėtros atminimo lentą, DELFI.lt, 19 września 2018; tłumaczenie autorki.

[14] Dalia Plikūnė, Ušackui generolas Vėtra yra didvyris: Linkevičiui siūlo patylėti, DELFI.lt, 19 października 2018, dostęp 16 grudnia 2018.

[15] State funeral of Adolfas Ramanauskas-Vanagas in Vilnius on October 5-6th, LTLife.lt, 3 października 2018.

[16] Seimas acknowledged Adolfas Ramanauskas Vanagas, partisan commander, as Head of State of Lithuania, DELFI.lt, 26 listopada 2018.

[17] Vytautas Bruveris, Istoriko A. Nikžentaičio kirtis Seimui: „Tokie dalykai kompromituoja valstybę ir visuomenę”, „Lietuvos rytas”, 27 listopada 2018, dostęp 16 grudnia 2018.

[18] Vytautas Sinkevičius, A.Ramanauskas-Vanagas ir Lietuvos valstybės tęstinumas, 15min.lt, 30 listopada 2018.

[19] por. Ekaterina Makhotina, We, They and Ours: On the Holocaust Debate in Lithuania, „Cultures of History Forum”, 27 września 2016.

[20] Rita Gabis, A Guest at the Shooters’ Banquet – My Grandfather’s SS Past, My Jewish Family, A Search for the Truth, London: Bloomsbury, 2015; Julija Šukys, Siberian Exile. Blood, War, and a Granddaughter’s Reckoning, Lincoln: University of Nebraska Press, 2017.

[21] Reviews, A Guest at the Shooters’ Banquet.

[22] Vidmantas Valiušaitis, Istorikas A. Idzelis: NKVD metodai naudojami ir dabar, DELFI.lt, 2 listopada 2017.

[23] Šukys, op. cit., s. 32.

[24] Ibidem, s. 66–67.

Profesor w Instytucie Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych Uniwersytetu Wileńskiego oraz starszy pracownik naukowy w Litewskim Instytucie Badań Kulturowych. Wykładała jako profesor wizytujący w EHESS w Paryżu oraz pracowała jako Associate Research Scholar na Uniwersytecie Yale. Zajmuje się badaniem polityk pamięci, traumy i etyką reprezentacji jak również dziedzictwem propagandy wojennej w Europie Środkowej i Wschodniej. Uzyskała stopień doktora (Ph.D.) na Uniwersytecie w Toronto.

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj