Pierwsze posiedzenie XIV Riigikogu. Przemawia prezydent Kersti Kaljulaid. Zdj. Erik Peinar / Riigikogu.

Zebrało się Riigikogu, na czele przedstawiciel estońskich narodowców

-

W czwartek obrady rozpoczęło Riigikogu XIV kadencji. Podczas posiedzenia parlamentu wybrani w marcu posłowie złożyli przysięgę, wybrane zostało prezydium. W piątek prezydent Kersti Kaljulaid powierzyła misję formowania rządu liderce zwycięskiej Partii Reform Kai Kallas. Pomimo to, kontynuowane są rozmowy koalicyjne między Partią Centrum, Ojczyzną, a narodowcami z EKRE. To właśnie przedstawiciel tych ostatnich został w czwartek wybrany przewodniczącym Riigikogu.

Przeczytaj także:  Partia Reform wygrała wybory parlamentarne w Estonii

By złożyć przysięgę, na czwartkowym posiedzeniu stawili się wszyscy wybrani w marcu posłowie, którzy przyjęli mandat poselski. Przysięgę odebrał od nich najstarszy wiekiem poseł, tym razem był to reprezentujący Partię Centrum Enn Eesmaa. Kontrowersje wzbudziło zachowanie najmłodszego członka Riigikogu, reprezentującego nacjonalistyczną EKRE. Ruuben Kaalep wzniósł rękę w charakterystycznym geście, który oznacza co prawda „okej”, jednak kojarzony jest z „białą supremacją”. Z okazji wyboru Kaalepa do parlamentu wiele estońskich mediów pisało wczoraj o jego związkach z ruchami neonazistowskimi. Sam Kaalep zarzuty określił jako absurd.

Przeczytaj także:  Prezydenci bałtyccy w Paryżu, narodowcy bałtyccy w Warszawie

Po przyjęciu przysięgi wybrano prezydium Riigikogu XIV kadencji. Przewodniczącym został Henn Põlluaas z nacjonalistycznej partii EKRE, zaś jego zastępcami Helir-Valdor Seeder („Ojczyzna”) oraz Siim Kallas (Partia Reform). Põlluaas został wybrany na swoje stanowisko większością 55 posłów Partii Centrum, „Ojczyzny” i EKRE, zaś jego konkurent Sven Mikser, wspierany przez Partię Reform i Partię Socjaldemokratyczną otrzymał 45 głosów.

Henn Põlluaas urodził się w 1960 r. w Tallinnie. W czasach sowieckich był zatrudniony w Estońskim Muzeum Sztuki (Eesti Kunstimuuseum), a także  jako reżyser w studiu filmowym i redaktor w Telewizji Estońskiej. Od 2005 do 2012 roku był radnym miejskim w Saue, następnie przez trzy lata sprawował funkcję mera. Zaangażował się w działalność w EKRE, zostając jej wiceprzewodniczącym. W Riigikogu XIII kadencji zasiadał w Komisji Spraw Zagranicznych, a także Komisji Kontroli Budżetowej. W wyborach w 2019 r. uzyskał mandat personalny w Harju i Rapla, uzyskując ponad siedem tysięcy głosów.

Od 11 marca toczą się negocjacje koalicyjne między Partią Centrum, EKRE i Ojczyzną, a więc trzema partiami, które w czwartek wybrały przewodniczącego parlamentu. Teoretycznie koalicja centrystów, konserwatystów i narodowców ma obecnie w Riigikogu 56 deputowanych. Niewykluczone, że tzw. frakcja rosyjska w Partii Centrum, której wielką część elektoratu stanowią rosyjskojęzyczni, może opowiedzieć się przeciwko koalicji z nacjonalistami. Za kontynuowaniem rozmów koalicyjnych z EKRE opowiedział się jednak rosyjskojęzyczny kandydat na mera Tallinna (po objęciu mandatu w Riigikogu przez dotychczasowego mera stolicy Taaviego Aasa) z ramienia centrystów Mihhail Kõlvart. Decyzja dotychczasowego premiera i szefa centrystów Jüriego Ratasa, by przesunąć się ideologicznie na prawo oraz stworzyć sojusz z narodowcami i konserwatystami, została przez estońskie elity przyjęta dość chłodno jako misterna, ryzykowna i kontrowersyjna gra. W piątek z członkostwa w Partii Centrum zrezygnował Raimond Kaljulaid, prywatnie brat przyrodni prezydent Kersti Kaljulaid, który jest przeciwny wprowadzeniu EKRE do rządu.

Przeczytaj także:  Powyborcze układanki w Estonii. Czy do rządu wejdzie skrajna prawica?

Przeczytaj także:  Kersti Kaljulaid – pierwsza kobieta prezydent Estonii

W piątek prezydent Kersti Kaljulaid powierzyła misję sformowania rządu nie Ratasowi prowadzącemu rozmowy z EKRE i Ojczyzną, ale liderce zwycięskiej w wyborach Partii Reform Kai Kallas. Przewodnicząca Reformistów może liczyć na współpracę z Partią Socjaldemokratyczną, jednak obie partie mają łącznie tylko 44 mandaty w parlamencie – o 7 za mało, by mieć minimalną większość. Kallas, w tych okolicznościach, aby utworzyć rząd, w ciągu dwóch tygodni musi nie tylko stworzyć koalicję, ale jeśli nic się nie zmieni w pozostałych partiach, będzie musiała przekonać także kilku deputowanych pozostałych partii, by poparli jej rząd mniejszościowy. Mart Helme, lider frakcji parlamentarnej EKRE, nazwał próbę sformowania rządu przez Kallas „farsą”.

Tomasz Otocki
Tomasz Otocki
W 2010 r. współzałożyciel Programu Bałtyckiego Radia Wnet, a później jego redaktor, od lat zainteresowany Łotwą, redaktor strony facebookowej "Znad Daugawy", wcześniej pisał o krajach bałtyckich dla "Polityki Wschodniej", "Nowej Europy Wschodniej", Delfi, Wiadomości znad Wilii, "New Eastern Europe", Eastbook.eu, Baltica-Silesia. Stale współpracuje także z polską prasą na Wschodzie: "Znad Wilii", "Echa Polesia", "Polak na Łotwie". Najlepiej czuje się w Rydze i Windawie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here