Publikacja stanowi owoc wieloletnich badań prowadzonych w archiwach i bibliotekach na terenie Białorusi, Stanów Zjednoczonych, Łotwy, Litwy, Niemiec, Polski, Rosji, Czech i Estonii. Przedmowę do książki napisał Juris Poikāns, były ambasador Łotwy w Polsce.
Jak możemy przeczytać na stronie „Muzeum Wolnej Białorusi”, działającego w Warszawie, szczególne miejsce w książce zajmuje rozwój białoruskiego życia kulturalnego i społecznego w międzywojennej Republice Łotewskiej. W tym okresie działało tam ponad 50 białoruskich szkół podstawowych, kilka gimnazjów, funkcjonował białoruski teatr, wydawano książki i czasopisma w języku białoruskim, istniał ruch młodzieżowy, a Białorusini studiowali na łotewskich uniwersytetach.
Książka zawiera informacje o aktywności białoruskich organizacji politycznych nad Dźwiną, działalności białoruskich przedstawicieli w Sejmie Łotwy takich jak poseł Uładzimier Pihuleuski oraz o losach tysięcy Białorusinów, którzy w międzywojniu trafili na Łotwę jako emigranci zarobkowi z Kresów Wschodnich II RP. Autor analizuje sytuację społeczności białoruskiej na Łotwie podczas okupacji sowieckiej i niemieckiej Łotwy (1940-1945).
Prof. Grzybowski w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim wspomina od czego zaczęły się jego zainteresowania Białorusinami na Łotwie.
– Zawsze przyciągały mnie tematy, które wcześniej były słabo zbadane. Tym czasem dowiedziałem się od łotewskiego kolegi po fachu, że w Łotewskim Archiwum Narodowym są przechowywane źródła dotyczące historii Białorusinów w tym kraju. Gdy w 2013 roku po raz pierwszy pojechałem do Rygi, okazało się, że to wierzchołek góry lodowej. To, co zobaczyłem w archiwum, przeszło wszelkie moje oczekiwania – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu prof. Jerzy Grzybowski.
Czym dla profesora jest monografia, która ukazała się w Białymstoku na początku 2026 roku?
– Można powiedzieć, że stanowi pokłosie 13-letnich żmudnych badań. Głównie w Rydze, ale również w innych miejscach, ponieważ źródła do historii mniejszości białoruskiej na Łotwie są rozproszone po różnych krajach. Dodatkowym bodźcem do zajęcia tym tematem była pewna historia rodzinna. Moja świętej pamięci babcia przed wojną dwa lata spędziła na Łotwie jako polska robotnica sezonowa. To nic dziwnego, gdyż wówczas migracja z Polski na Łotwę miała charakter masowy. W dzieciństwie babcia wiele opowiadała o pobycie na Łotwie, co mocno zapadło mi w pamięć. Od dawana więc fascynowałem się tym krajem, jego kulturą i historią – dodaje Grzybowski.
Dlaczego jest ważne, by pamiętać o historii Białorusinów w przedwojennej Łotwie?
– Międzywojenne państwo łotewskie było największym ośrodkiem życia narodowego Białorusinów poza granicami Białorusi. Łotewscy Białorusini nie funkcjonowali w izolacji, utrzymywali żywe stosunki z rodakami w innych krajach, uczestniczyli w ogólnobiałoruskim życiu narodowym. Wśród miejscowych działaczy białoruskich znajdowały się osoby, które na trwale zapisali się na kartach dramatycznej XX-wiecznej historii Białorusi. Przykładem może być Kastuś Jezawitau, który zanim trafił na Łotwę, był znany jako pierwszy minister obrony Białoruskiej Republiki Ludowej – informuje Przegląd Bałtycki profesor Grzybowski.
Jak podkreśla, historia mniejszości białoruskiej na Łotwie jest integralną częścią historii Białorusi. – Nie wyobrażam sobie rzetelnego opisania historii narodu białoruskiego bez uwzględnienia dziejów łotewskich Białorusinów. Należy pamiętać, że historia Białorusinów w państwie łotewskim jest na Białorusi mało znana. W czasach sowieckich przemilczano ją z powodów ideologicznych, natomiast po rozpadzie Związku Sowieckiego działo tak ze względu na trudności w dostępie do źródeł i ich rozproszenie po różnych krajach – dodaje wykładowca.
Książkę wydała Fundacja Kamunikat i Białoruskie Towarzystwo Historyczne w Polsce. Książkę można nabyć na stronie Fundacji Kamunikat.
Wydanie książki wsparli konsulowie honorowi Łotwy w Krakowie i Wrocławiu – Rafał Brzoska i Martin Kaczmarski. W tym roku postaramy się opublikować recenzję tej obszernej publikacji. O spotkaniach poświęconych książce będziemy informować na Facebooku na profilu „Znad Daugawy”.
Zapisz się na newsletter!
Na Twoją skrzynkę e-mailową będę trafiały informacje o nowych publikacjach oraz o promocjach.
W 2010 r. współzałożyciel Programu Bałtyckiego Radia Wnet, a później jego redaktor, od lat zainteresowany Łotwą, redaktor strony facebookowej "Znad Daugawy", wcześniej pisał o krajach bałtyckich dla "Polityki Wschodniej", "Nowej Europy Wschodniej", Delfi, Wiadomości znad Wilii, "New Eastern Europe", Eastbook.eu, Baltica-Silesia. Stale współpracuje także z polską prasą na Wschodzie: "Znad Wilii", "Echa Polesia", "Polak na Łotwie". Najlepiej czuje się w Rydze i Windawie.
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki21 października 2025
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki1 października 2025
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki10 października 2023
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki24 października 2022
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki30 października 2019
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki28 października 2019
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki16 października 2019
- Tomasz Otocki16 października 2019
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki31 października 2018
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki28 października 2018
- Tomasz Otocki28 października 2018
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki19 października 2018
- Tomasz Otocki2 października 2018
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki30 października 2017
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki20 października 2017
- Tomasz Otocki19 października 2017
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki9 października 2017
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki14 października 2016
- Tomasz Otocki13 października 2016
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki
- Tomasz Otocki




































































































































































































































































































































































































